Czy potrzebujesz kołdry obciążeniowej? Sprawdź

Kołderka…

Bywa tak, że spotykamy kogoś i od pierwszego wejrzenia wiemy – Ach to ON/ONA!

Otóż z przedmiotami bywa podobnie. Co świetnie ilustrują obrazki z marketów. Dzieciaki tupiące, płaczące itp. Bywa, że kobiety zakochują się w rubinowych koliach, mężczyźni w samochodach, a ja… ja zakochałam się w… kołderce. I to od pierwszego… użycia.

A było to tak.

Razem ze mną, w tym samym ośrodku, w którym ja prowadziłam zajęcia matematyczne dla dzieci z dyskalkulią, pracowała terapeutka SI i czaszkowo-krzyżowej. Na imię miała tak samo jak ja – Basia. Dziewczyna obdarzona niezwykłą charyzmą. Zgodziła się prowadzić zajęcia SI z moim synem, który wówczas miał 16 lat, więc przekroczył już wiek przewidziany dla wystandaryzowanych testów. Basi to nie przeszkadzało. Prowadziła zajęcia z niezwykłym zaangażowaniem. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Najpierw usłyszałam od syna niezwykły komunikat

– Zaraz przyjdę tylko najpierw umyję ręce, bo mam brudne…

– Zamurowało mnie.

A cóż w tym niezwykłego, zapytacie.

Kto nie zna ADHD, ten nie zrozumie niezwykłości faktu, że dziecko czuje brud na swojej skórze. Mojemu synowi nie przeszkadzała ani wbita w palec drzazga ani rzęsa w oku. Nie czuł majonezu na policzku ani oliwy na dłoni.

Tak więc, gdy usłyszałam, że CZUJE brud na dłoniach… to była dla mnie przełomowa chwila. Potem były kolejne etapy dochodzenia do “normalności”. Miałam tylko jedną zagwozdkę: Basia nie chciała brać zapłaty za swoje zajęcia. Od koleżanki z pracy grosza nie wezmę! – Mawiała stanowczo i kończyła rozmowę. Czułam się głupio, bo czasami zajęcia trwały do 2 godzin, a były prowadzone i 2 razy w tygodniu.

Pewnego dnia temat rozmowy zszedł na produkty obciążeniowe używane w terapii SI i z ust Basi usłyszałam – Ach! Sama marzę o kołderce obciążeniowej dla siebie…

W ogóle nie wiedziałam o czym ona mówi, ale nareszcie miałam pomysł jak się jej odwdzięczyć za pracę z moim dzieckiem. Dowiedziałam się podstępnie niezbędnych szczegółów (waga, kolor) i zamówiłam. Kołderka dotarła do Ośrodka i byłam zszokowana. Faktycznie była ciężka! Postanowiłam wypróbować! Siadłam sobie w worku Sako, pod nogami położyłam kołderkę i zaczęłam pooowoli naciągać ją na siebie, a wraz z nią naciągałam spokój … wyciszenie… odprężenie… Gdy kołderka doszła do szyi, opanowała mnie tak cudowna błogość, jakby wszystkie kłopoty życia odpłynęły… Walczyłam z pokusą by dać się ponieść tej zniewalającej fali i zasnąć…

Wejście rodzica z dzieckiem na terapię przywróciło mnie do rzeczywistości.

– Jakież niesamowite uczucie… westchnęłam z żalem, zdejmując z siebie to cudo.

– A co to za dziwactwo? – zapytała owa pani, gdy usłużnie chciała poprawić zsuwającą się czerwoną płachtę i gdy poczuła jej wagę.

– A proszę doświadczyć na sobie… Posadziłam panią na Sako i powolutku naciągnęłam na nią kołderkę. Proszę sobie posiedzieć kilka minutek, a ja zabieram dziecko na zajęcia.

Po godzinie zapytałam o wrażenia…

– Ja nie wstaję… Wymruczała rozmarzonym głosem pani i z zapadła się głębiej w Sako.

– Mamo, mamo ja też chcę… dziewczynka już gramoliła się koło mamy. – Ależ to ciężkie…

– Dla córki to za ciężkie, bo kołderki szyte są na miarę i indywidualnie dostosowane do wagi ciała, wzrostu i sposobu użytkowania.

– Kontakt do firmy poproszę…

Następną osobą, na której przetestowałam kołderkę była moja księgowa. Osoba trzeźwo osadzona w rzeczywistości konkretna i stanowcza.

– Grażynko, poświęć mi pięć minut. Robię test.

– Pięć, nie więcej. – Powiedziała stanowczo.

Powtórzyłam procedurę. Sako. Kołderka.

Po około 15 minutach usłyszałam cichy, zrelaksowany głos… – To ja sobie tu poleżę trochę, rachunki zrobię potem…

Znaczy: kołderka działa na wszystkich.

To, że zamówiłam natychmiast własną w kolorze oliwki nie muszę chyba dodawać.


Autorką artykułu jest Barbara Piast, która pracuje z dziećmi z dyskalkulią swoją autorską metodą
„Bajkowa Matma”
.
Bajkowamatma.blogspot.com
napisz@tabliczkamnozenia.pl

FB Bajkowa Matma

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *