Wypale(NIE) – Jak sobie z nim poradzić?

Kiedy się zaczyna

Ostatnie wydarzenia w moim osobistym życiu spowodowały, że musiałam zwolnić. Poruszanie się z nogą w gipsie nie należy do najwygodniejszych, a cóż dopiero przy obecnych temperaturach…
Taki czas nie jest najłatwiejszy psychicznie, wiem to nie tylko z własnego doświadczenia.

Obowiązki

Wiadomo, że szef musi być zawsze na stanowisku, taka nasza rola. Najprawdopodobniej to my ostatni kończymy każdego dnia pracę. Dla odpowiedzialnych ludzi to oczywistość. Firma, której dało się wiele lat z życia jest najczęściej bardzo wspaniałomyślna, ale momentami – okrutna. Akurat teraz mi nie odpuszcza.

Wsparcie

Dość spontanicznie powstały blog stał się dla mnie, a wierzę że z czasem stanie się i dla Was, miejscem wymiany wzajemnych doświadczeń, porad oraz po prostu wsparcia. Prowadzę codziennie wiele rozmów z rodzicami, opiekunami i nauczycielami, pełniąc rolę czasami powiernika, doradcy, a niekiedy nawet psychologa. Dla mnie samej jest to również cenne. Opowiadamy o naszych dzieciach, o doświadczeniach, pocieszamy się wzajemnie i wzmacniamy jedni drugich, doradzamy też sobie w najróżniejszych sprawach.

Wśród natłoku informacji, dobrych rad, zaleceń, a wielokrotnie nieznoszącej sprzeciwu krytyki, my, rodzice dzieci z różnymi dysfunkcjami, stajemy czasami pod ścianą. Dopada nas bezsilność, brak cierpliwości i zmęczenie. Niejednokrotnie jesteśmy kompletne niezrozumiani przez otoczenie. A codzienność wzywa i nie daje wolnego. Wiele osób ma dla nas receptę na wszystko, ale tylko my wiemy, że to lekarstwo nie zawsze działa.

Jak poradzić sobie ze zjawiskiem zwanym WYPALENIEM (ang. burnout), dotykającym coraz więcej z nas?

Samo słowo oznacza sytuację, kiedy praca, czy inne zajęcie sprawiające kiedyś przyjemność, przestaje dawać satysfakcję, jesteśmy przepracowani, przeciążeni, zdemotywowani, niezadowoleni i czujemy, że się nie rozwijamy. To tylko krok od depresji.
Wszechobecny stres jest podstawowym winowajcą.

Kiedy działać?

Jeśli zaobserwujemy u siebie początki takiego stanu, starajmy się – na tyle, na ile możemy – wyeliminować czynniki stresogenne i uprościć oraz uporządkować swoje życie. Może warto zweryfikować cele, te prywatne i zawodowe? Może trzeba z czegoś zrezygnować, a coś innego przyjąć? Wierzę, że z każdej trudnej sytuacji jest jednak wyjście. Bardzo ważne jest też zachowanie równowagi pomiędzy pracą, a życiem prywatnym. Ta kwestia jest poruszana przez wiele środowisk, bo też i wielu środowisk dotyczy. Nasze działania nie zawsze jednak mogą okazać się skuteczne lub nie zawsze sami jesteśmy w stanie sobie z wypaleniem poradzić. Wtedy najlepiej udać się po pomoc do specjalisty.

Thomas, Robert Kevin. An Analysis of the Development of the Seventh-day Adventist Health, Physical Education, Recreation Association (1981-2005). Diss. Boston University, 2007.

Sekret długiego życia

Przy okazji warto przypomnieć program ośmiu zasad zdrowia opracowany przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego (miesięcznik „Znaki Czasu” 3/19), którego członkowie uznani są przez naukowców za jedną z najdłużej żyjących społeczności świata:

  • Dieta
    • ma bezpośredni wpływa na zdrowie i samopoczucie; ta najodpowiedniejsza dla człowieka składa się z owoców, warzyw, zbóż, orzechów i nasion
  • Ruch
    • minimum pół godziny umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie to konieczność
  • Woda
    • niezbędna do prawidłowego funkcjonowania całego organizmu
  • Światło słoneczne
    • to dzięki niemu mamy dobry nastrój, a nasz organizm produkuje wit. D
  • Umiar
    • ostrożne wprowadzanie wszelkich dobrych rzeczy i nawyków, które wspierają zdrowie, przy jednoczesnym eliminowaniu wszystkiego, co je niszczy
  • Powietrze
    • jakość powietrza, którym oddychamy jest bardzo istotna; aby zachować zdrowie starajmy się jak najwięcej przebywać na łonie natury
  • Odpoczynek
    • dorośli ludzie każdej nocy potrzebują ośmiu godzin snu, ważny jest też relaks i wytchnienie
  • Zaufanie do Boga
    • stres, troski i poczucie winy potrafią pochłaniać nasze siły życiowe i powodować choroby; ufanie Bogu nadaje życiu poczucie sensu i celu.

Czym się wspierać?

Z własnego zawodowego doświadczenia mogę polecić kołdry obciążeniowe, coraz chętniej kupowane przez klientów z całego świata jako sposób na polepszenie jakości snu, wyciszenie, relaks i odstresowanie. Wiele osób przywołuje pozytywne doświadczenia sprzed lat, kiedy to zamiast leciutkich jak piórka kołder używano ciężkich kołder z pierzem. Teraz możemy uzyskać podobny efekt przy wyborze kołdry CLASSIC.

Choć kołdra sensoryczna do niedawna była traktowana jako część terapii integracji sensorycznej, cieszy mnie, że obecnie może pomagać również innym osobom, niekoniecznie z określonymi dysfunkcjami i konkretnymi zaleceniami diagnostycznymi. Trzeba jednak pamiętać, że zakup ten powinien być przemyślany i w razie wątpliwości skonsultowany ze specjalistą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *